materiały partnera
Druk małoformatowy (do A2) i wielkoformatowy (od B2 wzwyż) to nie te same maszyny z różnym podajnikiem — to dwa odrębne światy technologiczne.
Druk małoformatowy pracuje na maszynach arkuszowych — offsetowych albo cyfrowych. Materiał: papier kredowy, offsetowy, ekologiczny. Produkty: ulotki, plakaty A3, broszury, certyfikaty. Trwałość: miesiące w pomieszczeniu, dni na zewnątrz (papier moknie i blaknie).
Druk wielkoformatowy pracuje na ploterach solwentowych, eko-solwentowych i latexowych. Materiał to nie papier — to baner PVC, folia samoprzylepna (monomeryczna, wylewana, OWV, podłogowa, szroniona), siatka mesh perforowana, materiał backlight. Farba solwentowa jest odporna na UV i wodę, eko-solwentowa ma mniej lotnych związków, latexowa (najnowsza generacja) jest na bazie wody i bez zapachu. Jeśli chcesz porównać materiały i technologie, zerknij na druk wielkoformatowy outdoor w drukarni DrukujSam.

Baner z PVC to materiał wyjściowy dla większości reklam wielkoformatowych. Wisi na płotach budów, bramach hal, fasadach galerii, ścianach magazynów. Standardowa gramatura to 510 g/m² na jeden sezon i 650 g/m² na ekspozycje dłuższe niż rok.
Baner blockout ma warstwę blokującą przeświecanie — pozwala drukować dwie różne grafiki na dwóch stronach jednego nośnika. Baner odblaskowy jest standardem bezpieczeństwa na znakach i budowach — odbija światło reflektorów po zmroku. Baner laminowany ma dodatkową warstwę ochronną przedłużającą żywotność kolorów o sezon.
Jeśli potrzebujesz baneru na ogrodzenie, billboard albo fasadę budynku, drukujsam.pl/druk-wielkoformatowy/banery-i-billboardy z opcjami oczkowania, zgrzewania i tuneli na rurki.

Siatka mesh to baner z mikrootworami przepuszczającymi powietrze. Montuje się ją na rusztowaniach i ogrodzeniach, gdzie pełny baner PVC działałby jak żagiel — wiatr złapałby całą powierzchnię i wyrwałby mocowania. Mesh przepuszcza wiatr, a z dystansu wygląda jak pełna grafika, bo oko nie widzi otworów z kilku metrów. Traci około trzydziestu procent intensywności koloru w porównaniu z pełnym banerem, ale zyskuje bezpieczeństwo montażu.
Folia samoprzylepna klei się bezpośrednio na szyby witryn, ściany, karoserie samochodów i podłogi sklepów. Warianty: monomeryczna (standard, wnętrza), wylewana (samochody, krzywizny), OWV — One Way Vision (reklama z jednej strony, widok z drugiej), podłogowa (antypoślizgowa, odporna na ścieranie), szroniona (efekt matowego szkła, prywatność w biurach), transparentna (grafika „unosząca się" na szybie).
Backlight to materiał półprzezroczysty wkładany w kasetę z podświetleniem LED. Światło przechodzi przez grafikę od tyłu, co daje efekt świecącej reklamy widocznej 24 godziny na dobę — niezależnie od oświetlenia otoczenia. Citylight to mniejszy wariant tego samego rozwiązania, montowany w kasetach ulicznych. Oba formaty sprawdzisz na stronie kategorii backlightów i citylightów.
Rozdzielczość zależy od dystansu oglądania. Plakat A4 ogląda się z trzydziestu centymetrów — potrzebuje 300 DPI. Banner 3 × 6 metrów ogląda się z dziesięciu metrów — 72 DPI jest nie do odróżnienia od 300 DPI z tego dystansu. Ploter wielkoformatowy drukuje z natywną rozdzielczością 360-720 DPI, więc plik w 72-150 DPI w skali 1:1 do formatu końcowego jest wystarczający.
Problem pojawia się, gdy grafik bierze zdjęcie 72 DPI w rozmiarze 800 × 600 pikseli i rozciąga na banner 3 × 6 metrów — wtedy piksele widać nawet z dwudziestu metrów. Zasada: 72-150 DPI w skali 1:1 do formatu końcowego.
Do trzech metrów (recepcja, witryna, stoisko) → drobnica: A4, A3, DL. Odbiorca czyta tekst, ogląda detale. Od trzech do dziesięciu metrów (korytarz galerii, ściana sali) → format pośredni: A1, A0. Powyżej dziesięciu metrów (fasada, ogrodzenie, billboard) → wielkoformat na PVC, mesh, folii. Tekst ograniczony do hasła i logo — szczegóły z tego dystansu są nieczytelne.
Najdroższy błąd to projekt zaprojektowany na ekran — subtelne detale, cieniutki tekst, pastelowa paleta — który po wydruku na banner i powieszeniu na ścianie zamienia się w nieczytelną plamę. Projektowanie pod wielkoformat zaczyna się od pytania „co widać z dwudziestu metrów" — nie od tego, co wygląda dobrze na monitorze grafika.