Gościem Telewizji Echo24 była posłanka partii Razem Marta Stożek.
"SPIRALA ŚMIERCI"
- Tak, rząd chce zamykać porodówki. Niestety już część zamknął. Pewnie zamknie więcej. Z jednej strony chce zamykać porodówki, z drugiej strony coś, z czym ja się bardzo często spotykam i interweniuję tam, gdzie można, z różnym skutkiem bardzo, bo to są już gminne sprawy, gminy zamykają szkoły podstawowe. I to też jest ogromny problem. Problem jest taki, że rodzi się nas mniej. Myśmy już kiedyś o tym rozmawiali. I teraz jest duże pytanie, bo z jednej strony porodówki to jest oczywiście kwestia niedofinansowania ochrony zdrowia, ale z drugiej strony, tak jak ze szkołami, na danym terenie, w danej gminie jest mniej urodzeń. Powiecie, bo te szpitale są głównie powiatowe. W związku z czym zamykamy porodówkę, likwidujemy po gminach szkoły. I co się wydarzy? To jest spirala śmierci. Tam będzie jeszcze mniej instytucji i jeszcze mniej takiego państwa, które daje oparcie lokalnym społecznościom. I jeszcze trudniej będzie tam mieszkać, więc jeszcze bardziej i szybciej będą się te tereny wyludniać. To nie jest pozytywny prognostyk.
[ZT]92300[/ZT]
"Umowa o pracę jest ważna społecznie"
- My cały czas staramy się trąbić o tym, że po pierwsze, umowa o pracę jest ważna społecznie, na tych wszystkich poziomach, o których dzisiaj rozmawialiśmy, ale po drugie, umowa o pracę i to, żeby państwo polskie w końcu zaczęło doglądać interesów przedsiębiorców polskich, nawet małych, umożliwiając im konkurencję nie za pomocą łamania prawa, czym jest nie dawanie swoim pracownikom umowy o pracę, tylko jakością na przykład wykonywanych usług czy produkowanych towarów, no to dalej pozwalamy walczyć ze sobą, tak naprawdę osłabiając nas, tylko za pomocą osłabiania klasy pracującej tak zwanej, czyli tych wszystkich pracowników, w większości z nas. Myślę, że niestety, niestety, nie zmieni się to przed 27 rokiem. No a od państwa zależy to, czy będzie nacisk na polityków taki, żeby zmieniło się to po 27 roku.
[ZT]92195[/ZT]
Los pracowników szpitala przy Borowskiej
- Jest tak, że przetarg został rozstrzygnięty, wygrał jeden z oferentów, o którym wszyscy myśleli, że wygra. No i pracownicy są załamani. Też dlatego, że zgłaszają bardzo złe traktowanie ze strony władz szpitala, bo oni chcieli spotkać się z władzami i porozmawiać, natomiast zarząd szpitala cały czas mówi, że on prowadzi rozmowy z pracownikami, tylko nie wiadomo, którymi i o czym. Może o pogodzie i nie z tymi, którzy będą objęci tą, nie wiem, restrukturyzacją, czyli tak naprawdę odroczonym zwolnieniem. I tak naprawdę chyba wszyscy już tracą nadzieję i to jest bardzo przykre. Bardzo przykre, bo to są wykształcone, wyspecjalizowane kadry. To jest 464 osoby, bardzo dużo pracowników, dobrych, sprawnych pracowników, których ten szpital straci.
[ZT]92062[/ZT]
(...) Znaczy presja mediów zrobiła tyle, że poprzedni dyrektor i rzecznik prasowy po tym jak stwierdzili, że oni chcą tych ludzi outsourcować, jak to się ładnie nazywa, dlatego, że nie znają się na zarządzaniu usługami czy tą całą niemedyczną sferą zostali zwolnieni i na tym się skończyło. A ci pracownicy dalej stracili i tracą grunt pod nogami.
Sprawa jest od początku fatalna, tak. Oczywiście, że da się. Szpital może się wycofać z tego pomysłu cały czas. Ta umowa nie została jeszcze podpisana.
2 0
Sprywatyzować, pozamykać i pozwalniać. Tanie państwo. A potem zdziwienie dlaczego brakuje lekarzy, pielęgniarek i innego personelu, a na zabieg czeka się miesiące i lata.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz