Gościem Telewizji Echo24 był szef KO w radzie miejskiej we Wrocławiu ROBERT LESZCZYŃSKI.
Panie radny, wybory w Koalicji Obywatelskiej wielkimi krokami się zbliżają, nadchodzą. Mam tutaj zaktualizowaną w ostatnich dniach listę potencjalnych i nawet nie potencjalnych, po prostu ludzi, kandydatów, którzy chcą się ubiegać o bycie szefem KO we Wrocławiu. I to jest m.in.: pan Duda, pan Bryłka, pan Leszczyński, czyli pan, pan Grabarek, pan Kropski, pani Skuła, pan Graszewicz, być może też Jaros, pan Michał Jaros oczywiście. Co pan na to?
Panie redaktorze, szanowni państwo, jak widzimy ta giełda nazwisk jest obszerna do tych wyborów. Ja tutaj chciałbym przedstawić, pierwszy raz to mówię w mediach, ja będę kandydował. Podpisy mam zebrane, w dniu jutrzejszym składam dokumenty i będę kandydatem po rejestracji na przewodniczącego struktur wrocławskich i powiatu.
I ma pan szansę?
Panie redaktorze, moi zwolennicy, tak jak powiedziałem, podpisy zebrałem bardzo szybko i to nie ta minimalna wymagana ponad 50. Mam zwolenników, ale ja chciałbym być kandydatem wszystkich członkiń i członków.
A tak się da, być wszystkich?
Ja będę do tego zmierzał, będę się spotykał, będę rozmawiał. Ja chcę łączyć, nie dzielić. Tak jak do tej pory to było, bo my jako Koalicja Obywatelska teraz potrzebujemy spokoju, potrzebujemy planu i projektu, który nam pozwoli wygrać wybory w 2027 roku, panie redaktorze.
A miał pan okazję o tych swoich planach rozmawiać z obecnym szefem KO na Dolnym Śląsku, panem Michałem Jarosem?
Nie, nie rozmawiałem. Pan przewodniczący Jaros zna moje podejście, zna w którym kierunku chciałbym zmierzać.
A on zmierzał w innym kierunku?
Ja tego nie wiem, panie redaktorze, nie będę tutaj oceniał, to myślę, że pana przewodniczącego Jarosa pan zaprosi i go zapyta o te szczegóły.
A takie nazwisko jak np. pan Grabarek, co pan sądzi?
Panie redaktorze, mamy demokrację w partii, tak samo mamy demokrację.
Zagłosowałby pan na pana Grabarka?
Panie redaktorze, ja już zadeklarowałem...
Nie no, pan zadeklarował, że pan chciałby być szefem i ja to rozumiem, szanuję, ale czy np. pan by zagłosował na pana Grabarka?
Panie redaktorze, ja nie zamykam, tak jak ja powiedziałem, ja chcę łączyć, nie dzielić. Ja nie zamykam przestrzeni przed nikim. Ja będę chciał się spotkać z każdym kandydatem, podkreślam, z każdym, jeżeli będzie z drugiej strony taka wola i chcę rozmawiać o przyszłości partii, Koalicji Obywatelskiej, nie o tym, co nas dzieli, bo dosyć już mamy tych podziałów, dosyć tej sytuacji, naprawdę to źle wygląda. A ja chcę jako kandydat i deklaruję tutaj, chcę łączyć, chcę pokazać, że oczywiście my się musimy różnić, bo jak się różnimy i mamy inne zdanie, to to nam tylko pomaga w wypracowaniu naprawdę dobrej koncepcji na przyszłość struktur Wrocławia i powiatu wrocławskiego, bo sami widzimy, co się, panie redaktorze, dzieje, zabrakłoby nam programu.
A co się dzieje właśnie?
No niedobre sytuacje, czy to w starostwie wrocławskim, czy to w oleśnickim, to już wychodzimy trochę dalej, to już na region, tak? A we Wrocławiu, no jako klub radnych, a ja jestem jako przewodniczący, zaczyna to działać, bo radni zaczęli, zaczęliśmy to rozumieć i nie boimy się brać odpowiedzialności za Wrocław. Ja też deklaruję, że współpraca z magistratem, z Wrocławiem, z panem prezydentem będzie tylko wartością dodaną.
No, a będziecie mieć drugiego wiceprezydenta, jak pan będzie szefem KO we Wrocławiu, czy nie?
Jeżeli zostanę wybrany, to będziemy rozmawiać o tej umowie, będziemy ją renegocjować, usiądziemy do stołu, ja nie mam z tym problemu, żeby usiąść z panem prezydentem do stołu i rozmawiać. Oczywiście to nie tylko ja jako przewodniczący, bo zarząd, który też zostanie wybrany, to musi być zarząd złożony z osób, z członkiem i członków, którzy będą wiedzieli, czego chcą, a my chcemy dobra dla Wrocławia, bo mówimy teraz tutaj o Wrocławiu.
No dobrze, ale ma pan szansę, czy nie? Powtarzam to pytanie. Dlaczego ja wracam do swojego pytania, bo z jednej strony w sobotę widziałem mnóstwo zdjęć różnych członków właśnie Koalicji Obywatelskiej z okazji 25-lecia KO, Platformy Obywatelskiej, etc., całego waszego środowiska. Tam nawet już po zdjęciach wrzucanych, takich grupowych, widać kto z kim, a kto niekoniecznie. Prawda? Widział pan to?
Oczywiście.
Dało się to odczuć?
Panie redaktorze.
Czy dało się odczuć tam w Starej Giełdzie na Placu Solnym w sobotę, że można było ciąć powietrze trochę?
Myślę, że trochę. Może nie siekierą, może nożykiem, ale panie redaktorze, dlatego ja tutaj z całą odpowiedzialnością deklaruję. Ja chcę łączyć. Ja chcę rozmawiać ze wszystkimi. Musimy mieć swoje zdanie, ale te zdanie musi być przekute na wspólny projekt, na wspólne działania.
Ale nie jest dla pana tajemnicą i dla mnie tajemnicą, że są różne frakcje, sympatie i tak dalej. Przecież rozmawiacie już od kilku dni intensywnie. Z tego, co wiem, nawet niektórzy godzina po godzinie ze sobą, żeby się dogadać. Kto pana zdaniem realnie ma największe szanse?
Największe szanse. Panie redaktorze, tutaj giełdę nazwisk, jak pan przeczytał na samym początku programu, jest dużo chętnych. Do piątku jest czas na rejestrację. Jak dokona się rejestracja kandydatów, wtedy będę mógł odpowiedzieć na to pytanie, bo teraz nie wiemy, kto się będzie rejestrował. Z tego, co wiem, to pan Bryłka już się zarejestrował. Ja to wykonam w dniu jutrzejszym, czyli będziemy mieli dwóch kandydatów, a resztę zobaczymy. Wtedy mogę przyjść do pana do programu i poopowiadać.
Nie no, telewidzowie tego z całym szacunkiem nie uniosą. To bez przesady. A Michał Jaros, jak pan myśli, jest szansa, że wystartuje też na szefa KO we Wrocławiu?
Panie redaktorze, też tutaj nie ma tajemnicy. Gdzieś się o tym mówi. Tylko ja nie odpowiem panu na to pytanie, bo nie znam odpowiedzi. Nie znam. Nie wiem, czy pan przewodniczący Jaros będzie chciał kandydować i na region, i na Wrocław.
No dobrze. To co te wybory wasze oznaczają dla Wrocławia? Czy one cokolwiek oznaczają, czy nie?
Przede wszystkim oznaczają to, to zależy kto będzie przewodniczącym, ja mówię to ode mnie, uważam, że musimy uspokoić tą sytuację. Uważam, że musimy się bardzo mocno przygotować do wyborów w 2027. Uważam, że szyld Koalicji Obywatelskiej musi znowu być wyrazistym szyldem. Nie tak jak do tej pory i to mieszkańcy, moi znajomi też mówią, co się u was w Platformie Obywatelskiej dzieje? Co się u was w Koalicji dzieje? My jesteśmy gwarantem.
A czyja to jest wina, jak pan sądzi?
Ja nie będę tutaj oceniał czyja to jest wina. Widzimy, że różne frakcje, no bo tak trzeba to nazwać.
No to ja przecież sam o tym powiedziałem.
Sam pan to powiedział, tak? Ale ja nie będę tutaj, nie będę na tym etapie jeszcze, nie będę, jak rozpocznę kampanię.
A kiedy pan rozpocznie kampanię, bo to mało czasu.
Po dwudziestym będziemy wiedzieli, ilu jest kandydatów, no bo wtedy muszę się ustosunkować do tego. Ja program, mam swój plan.
Co to oznacza dla Wrocławia, te wybory?
Ważną rzecz. Ważną rzecz, dlatego że my jako teraz partia rządząca, a przejdziemy tu na Wrocław, musimy jako partia też wziąć odpowiedzialność za Wrocław. Musimy narzucić, musimy naszym wyborcom, których mamy i tych, których nie mamy, też musimy ich przekonać, że nasze plany, nasza polityka i pomysł na Wrocław jest zbieżna z ich potrzebami.
Tak?
Tak.
To co ze Śląskiem Wrocław?
No czekamy, panie redaktorze. Wiem, że w tamtym tygodniu było spotkanie pani prezydent Granowskiej i pana prezydenta Młyńczaka. Nie znam szczegółów tego spotkania, to chyba z kibicami było.
No było, było, trzeba w mediach prześledzić. Była relacja dość obszerna.
(...)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz