Rewolucja na autostradzie – koniec bramek na A4 i A2

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
To jest prawdziwa rewolucja drogowa proszę państwa. Od 1 grudnia na drodze krajowej A4 na wysokości Karwian zniknęły bramki poboru opłat, co oznacza, że kierowcy już nie muszą się zatrzymywać, żeby kupić bilet. Będą jednak musieli zrobić to zanim wyruszą w podróż. Jest na to kilka sposobów.

Manualny system opłat został także wyłączony na drodze krajowej A2. Zapłacić za przejazd teraz będzie można aplikacją e-Toll lub kupując e-bilet autostradowy poprzez inne aplikacje mobilne. Z kolei zakup biletu w formie papierowej będzie możliwy na stacjach skarbu państwa.

E- bilet autostradowy możemy zakupić z 60 dniowym wyprzedzeniem, jego ważność to 48 godzin. Bilet można zwrócić, ale oczywiście przed planowaną podróżą. Forma papierowa dostępna w tym momencie u partnera systemu e-Tolll to są na ten moment stacje benzynowe Orlen, za chwilę będą też stacje benzynowe Lotos, ale to jeszcze za moment – tłumaczy Agnieszka Rzeźnicka-Gniadek, Krajowa Administracja Skarbowa, Izba Administracji Skarbowej we Wrocławiu.

Kupując taki bilet należy podać numer rejestracyjny pojazdu, datę i godzinę przejazdu oraz trasę. W sytuacjach losowych, kiedy wjeżdżamy na autostradę bez ważnego biletu, opłatę można uregulować w ciągu 3 dni od momentu zakończenia podróży, poprzez zakup e-biletu. W przeciwnym przypadku mandat za uchylanie się od opłaty za przejazd wynosi 500 zł. I trzeba go opłacić w ciągu 14 dni. 

Opłata dodatkowa wpłacona szybciej, w ciągu 7 dni od momentu otrzymania wyzwania, jest obniżona do 400 zł. W wyjątkowych sytuacjach opłata dodatkowa nie będzie pobierana, jeżeli opłata za przejazd zostanie uregulowana w ciągu 3 dni od daty zakończenia przejazdu poprzez zakup e-biletu autostradowego – zaznacza Agnieszka Rzeźnicka-Gniadek.

Opłaty będą sprawdzać specjalne urządzenia zamontowane w miejscu wjazdu i wyjazdu z autostrad oraz w pojazdach wykorzystywanych do kontroli poboru opłat.

Kontrole wnoszenia opłat mogą być realizowane przede wszystkim przez funkcjonariuszy służby celno-skarbowej, inspektorów inspekcji transportu drogowego oraz policji – dodaje Agnieszka Rzeźnicka-Gniadek, Krajowa Administracja Skarbowa, Izba Administracji Skarbowej we Wrocławiu.

Kierowcy nie są zachwyceni takimi zmianami.  

To jest nieporozumienie, aplikacja nie działa, nie jestem w stanie się zalogować. System wymaga takich danych, że trzeba być informatykiem lub programistą, żeby to w jakiś sposób działało. Dopiero po 20 minutach udało mi się zakupić bilet na stacji.

Nie podobają mi się, za dużo pracy. Gdyby te stacje były przy dawnych bramkach to byłoby lepiej, a tak to muszę szukać. Tam gdzie mieszkam stacja Orlen jest w remoncie, więc specjalnie się tu wybrałem i jadę w drogę na autostradę.

Napewno jest wygodnie. Z tym, że nie wiem czy ludzie nie stracili pracy, ci którzy pracowali tam na bramkach. Jak dla kierowców myślę, że jest lepiej, wygodniej. Jechałem dziś to wszystko było elegancko, nie było żadnych korków.

Właśnie idę kupić bilet i mam z tym ogromny problem. Byłem na stacji w Oławie i skierowali mnie tutaj, do Wrocławia. Dla mnie jest to bzdura, dla zwykłych użytkowników z taką mniejszą flotą, w firmie, w której akurat pracuję. Dla mnie jest to uciążliwe, bo tracę teraz 45 minut, żeby niestety tutaj dojechać. Także tak to wygląda – mówią kierowcy.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy