Taryfy 2021. Czy woda zdrożeje?

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Wrocław jest na czwartym miejscu wśród innych polskich miast jeżeli chodzi o podwyżkę cen za wodę i odprowadzanie ścieków. W ciągu ostatnich 10 lat stawki wzrosły aż o 55%. Obecnie Wody Polskie są na etapie rozpatrzenia wniosków o kolejne podwyżki.

W 2010 roku stawka za wodę we Wrocławiu wynosiła 3,50 zł, a za ścieki 3,55 zł. W 2020 roku już 5,20 zł i 5,72 zł. Wzrost cen wiązał się ze znaczącymi inwestycjami na terenie aglomeracji. Na początku tego roku MPWiK wystąpiło o kolejną podwyżkę.

Nasza propozycja zmiany cen to jest zaledwie 2% w pierwszym roku obowiązywania nowej stawki za wodę i ścieki. Statystycznie mieszkaniec Wrocławia, który zużywa średnio 3 metry sześcienne wody. W pierwszym roku obowiązywania nowej taryfy zapłacił by więcej zaledwie 69 gr już łącznie za wody i ścieki. Natomiast w kolejnych latach, ponieważ taka każda taryfa jest prognozowana na 3 lata, zapłaciłby więcej po 3 % w stosunku do obowiązującej ceny – tłumaczy Martyna Bańcerek, rzeczniczka spółki MPWiK we Wrocławiu.

Tę decyzje prezes zaopiniował negatywnie. Z tego względu, że przeanalizowaliśmy dogłębnie ten wniosek taryfowy. Ustaliliśmy, że na poziomie kosztów amortyzacyjnych bezpośrednich, oczywiście podstawowym elementem, który wykluczył zatwierdzenie decyzji była marża zysku – mówi Paweł Rusiecki, zastępca prezesa Wód Polskich ds. zarządzania środowiskiem wodnym.

Gospodarka Wodna i odprowadzanie wody dla mieszkańców to nie jest biznes to jest podstawowe prawo człowieka. To są usługi, z których każdy z nas korzysta, no bo bez wody nie da się żyć – podkreśla Przemysław Daca, prezes PGW Wody Polskie.

MPWiK z kolei nie zgadza się z decyzją prezesa Wód Polskich i złożyło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Proszę pamiętać, że te pieniądze idą na codzienne zapotrzebowanie miejskiego przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji, czyli na uzdatnianie, pobór wody, na oczyszczanie ścieków, ale także idą na inwestycje, które są nam bardzo potrzebne. Dzięki temu na przykład Wrocław jest w czołówce miast skanalizowanych nie tylko w Polsce, a i w Europie. Do czasu ustalenia nowych stawek obowiązują obecne. Natomiast czekamy na rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie – wyjaśnia Martyna Bańcerek, rzeczniczka spółki MPWiK we Wrocławiu.

Wody Polskie dziś zarzucają również spółce MPWiK, że ta z kolei nie ma żadnego pozwolenia wodnoprawnego na tak zwane przelewy burzowe, czyli odprowadzanie ścieków.

Dowiedzieliśmy się, że MPWiK we Wrocławiu nie ma żadnego pozwolenia wodnoprawnego. Oczywiście to nie jest prawda, bo z naszych informacji wynika, że ma jedno pozwolenie wodnoprawne wydane przez dyrektora RZGW we Wrocławiu, czyli wniosek jest taki, że na 21 przelewów burzowych ma tylko jedno pozwolenie – dodaje Przemysław Daca, prezes PGW Wody Polskie.

Jeśli chodzi o przelewy burzowe to sytuacja wygląda tak, że prawo wodne zmieniło się w 2017 roku i od tego momentu są niezbędne pozwolenia wodnoprawne. My w 2017 roku zaczęliśmy intensywne prace nad tym właśnie, żeby te pozwolenia zdobyć. Opomiarowujemy te ścieki, 8 z nich już zostało opomiarowanych. Będziemy się ubiegać o decyzje wodnoprawne. Natomiast na to wszystko potrzeba czasu, a prawo zmieniło się w 2017 roku – tłumaczy Martyna Bańcerek.

Sprawę będziemy na bieżąco monitorować.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy