Łyżeczka do jajka, papierośnica, zegarek kieszonkowy i nagroda Bractwa Strzeleckiego z przełomu XIX i XX wieku - to tylko przykłady tego, co Polacy przed II wojną światową oddali na Fundusz Obrony Narodowej. Tysiące oddanych srebrnych i złotych przedmiotów miało zostać przetopionych po to, wesprzeć armię. Eksponaty w ramach specjalnej wystawy można obejrzeć m. in. w Centrum Historii Zajezdnia.
W 1936 roku w obliczu zbliżającej się wojny, prezydent Mościcki utworzył Fundusz Obrony Narodowej, który miał wesprzeć armię.
- Społeczeństwo wzięło sobie to do serca i zaczęło zbierać, przynosić swoje dobra, często rzeczy bardzo osobiste - mówi Agnieszka Krzyżanowska, Muzeum Narodowe w Poznaniu.
- Polacy z kraju i z zagranicy oddawali pieniądze, spadki, rodzinne pamiątki. Bardzo wiele jest pamiątek srebrnych i złotych, biżuteria, kosztowności. Nawet złom był oddawany po to, żeby wzmocnić ten fundusz. W ten sposób powstał swojego rodzaju skarbiec. Dwie tony srebra i 200 kilogramów złota - mówi dr Andrzej Jerie, p.o. dyrektora ośrodka "Pamięć i Przyszłość".
Przedmioty miały zostać przetopione, ale wybuchła wojna, więc zebrane przewieziono najpierw do Bukaresztu, a potem do Francji. Wiele srebra udało się zachować. Do tej pory przechowywano je w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Teraz powstał specjalny projekt, który jest realizowany w różnych muzeach i instytucjach kultury w Polsce. We Wrocławiu w Centrum Historii Zajezdnia można zobaczyć przedmioty z przedwojennego Wrocławia.
- Za nimi stoją historie ludzi, którzy te przedmioty przekazali do Funduszu Obrony Narodowej. Zatem jest jakiś wielki ładunek taki bezinteresowności, chęci pomocy, patriotyzmu. Tej emocji, która wtedy była bardzo, bardzo mocna i która, myślę, dzisiaj też jest obecna w obliczu wojny w Ukrainie, rosyjskiej agresji. To takie zjednoczenie Polaków w obliczu niebezpieczeństwa jest bardzo mocne - mówi dr Andrzej Jerie, p.o. dyrektora ośrodka "Pamięć i Przyszłość".
- 18 tysięcy, wiemy, mamy ziwentaryzowaną tę część już w poprzednich latach, 5 tysięcy numizmatów. Jeszcze jest tzw. złom, który będzie ewidencjonowany i wtedy tak naprawdę pokaże nam się pełna liczba tych obiektów - mówi Agnieszka Krzyżanowska, Muzeum Narodowe w Poznaniu.
- To jest taki duchowy testament prezydenta Raczyńskiego, prezydenta rządu emigracyjnego, który przed śmiercią premier Suchockiej przekazał takie przesłanie. To jest najważniejsza rzecz dla Polaków w latach 90. "Nie zmarnujcie niepodległości, nie zmarnujcie tego potencjału, który ma Polska." Te słowa zostały wyryte na jego grobie i zostały użyte jako motto tej wystawy - mówi dr Andrzej Jerie, p.o. dyrektora ośrodka "Pamięć i Przyszłość".
Srebra Funduszu Obrony Narodowej można oglądać w ramach wystawy w Centrum Historii Zajezdnia do 1 października bieżącego roku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz