Zamknij

Po awarii szpital kliniczny wraca do normalnego funkcjonowania

PAP 11:51, 02.03.2026 Aktualizacja: 16:49, 02.03.2026
Skomentuj Po awarii szpital kliniczny wraca do normalnego funkcjonowania (Fot. Wikipedia)

Do zalania stacji transformatorowej doszło w niedzielę. Dyrekcja szpitala podjęła wówczas decyzję o odwołaniu planowanych na poniedziałek przyjęć i zabiegów. Ograniczono też funkcjonowanie szpitalnego oddziału ratunkowego, a karetki z pacjentami były kierowane do innych placówek. Ci, którzy przyszli po pomoc samodzielnie, otrzymali ją na miejscu.

W poniedziałek dyrekcja szpitala poinformowała o włączeniu zasilania awaryjnego w części budynku. - Działalność nie jest ograniczona. Dzisiaj wracamy do normalnego funkcjonowania - powiedziała dziennikarzom p.o. dyrektora USK we Wrocławiu Beata Freier. Dodała również, że wszyscy pacjenci są bezpieczni.

Zaznaczyła, że do czasu naprawy awarii, część szpitala będzie funkcjonowała na zasilaniu awaryjnym. Na wniosek wojewody dolnośląskiej Anny Żabskiej z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych do placówki przewieziono trzy agregaty prądotwórcze. - Wszystkie procedury zadziałały prawidłowo. Dzięki współpracy z MSWiA oraz MON, błyskawicznie zabezpieczyliśmy potrzeby szpitala - powiedziała PAP Żabska.

Jak wyjaśniła Freier, agregaty pracują równolegle, a szpital ma pewność utrzymania ciągłości pracy, wytwarzania gazów medycznych i zasilania budynku. - Mamy pewność, że pacjenci mogą bezpiecznie wrócić na swój oddział. Do tej pory byli alokowani tam, gdzie nie było zagrożenia utraty prądu. Było to sprawnie zorganizowane - podkreśliła Freier.

Agregaty zasilają budynek główny (B1), tlenownię i sprężarki. To pozwoliło wyeliminować konieczność podawania pacjentom tlenu z butli. Teraz otrzymują go bezpośrednio z instalacji.

Jednocześnie p.o. dyrektora USK nie była w stanie dokładnie określić kiedy stacja transformatorowa zostanie naprawiona. Zapewniła jednak, że prace już ruszyły i że planowany powrót na główne zasilanie odbędzie się bez komplikacji i zostanie przeprowadzony w dniu, kiedy personel będzie miał mniej pracy, np. w sobotę.

Przypomniała też, że to nie pierwsza awaria, do której doszło w ostatnim czasie w placówce. - Wszystkich przypadków na świecie nie da się wyeliminować. Szpital ma 30 lat, nie dalej jak miesiąc temu pękła nam rura i SOR przerwał pracę - powiedziała Freier.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza-Radeckiego to największa placówka medyczna na Dolnym Śląsku.

(PAP)

kak/ agz/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%