Zamknij

ŁKS Łódź - Śląsk Wrocław 2:1

Echo24, mat. prasowe 09:44, 04.11.2025 Aktualizacja: 09:46, 04.11.2025
Skomentuj (Fot. Adriana Ficek / slaskwroclaw.pl) (Fot. Adriana Ficek / slaskwroclaw.pl)

W meczu 15. kolejki Betclic 1 Ligi Śląsk Wrocław przegrał z ŁKS-em Łódź 1:2. Bramkę dla wrocławian zdobył Miłosz Kozak.

Ante Simundza: Trudno po meczu wytłumaczyć to, co się wydarzyło. Uważam, że byliśmy nieco lepszym zespołem niż ŁKS, a zaledwie pięć minut zaważyło o całym spotkaniu. W ich trakcie nasi przeciwnicy zdobyli 2 gole, a potem my nie byliśmy w stanie doprowadzić do wyrównania. Efektem tego są stracone 3 punkty. Najbardziej boli te 5 minut zaćmienia, po których straciliśmy 2 gole. Trzymaliśmy się swojej struktury, mieliśmy swoją strategię na ten mecz i ją realizowaliśmy. Trudno jednak wytłumaczyć co się wydarzyło w trakcie tamtych minut, ale mam nadzieję, że wyniesiemy z tego lekcję na przyszłość.

Dziś nie byliśmy inną drużyną niż w meczach domowych. Byliśmy gotowi do walki i skoncentrowani. Boisko również było wymagające. By grać na odpowiednim poziomie trzeba umieć odróżniać warunki panujące na murawie i przystosować się do nich. W momencie gdy zdobywasz gola, musisz wykazać się dojrzałością, aby dowieźć ten wynik do końca.

Mariusz Malec: Na pewno te pięć minut po strzeleniu bramki było katastrofalne w naszym wykonaniu. Szkoda tego, bo gdy strzelamy bramkę na wyjeździe to musimy utrzymać prowadzenie. Wszyscy wiemy, że te kilka minut po strzeleniu gola jest najważniejsze. Wkradły się błędy i w pięć minut dostaliśmy dwie bramki. Ciężko było później odrobić ten wynik. Jakieś sytuacje stwarzaliśmy, ale klarownych okazji brakowało. Jest niedosyt i wkurzenie. Prowadziliśmy 1:0 i jako doświadczony zespół musimy utrzymać ten wynik. Rywal raczej nas nie zaskoczył, ale z pewnością postawił trudne warunki.

Ciężko było się przedostać do tej trzeciej strefy. Takie mecze się zdarzają. Strzeliliśmy bramkę, mieliśmy prowadzenie i powinniśmy je utrzymać. Wiemy jakie było boisko i pogoda, trzeba było trochę „rzeźbić". Ta gra nie wyglądała super, ale w miarę mieliśmy to pod kontrolą. Po strzelonej bramce mecz nam się wymknął i wyjeżdżamy z Łodzi z porażką.

ŁKS – Śląsk 2:1 (0:0)

Bramki: 0:1 - 67' M. Kozak 1:1 - 70' F. Piasecki 2:1 - 75' A. Craciun 

ŁKS: Jakubowski – Loffelsend (83' Krykun), Rudol, Kupczak, Craciun, Norlin (90+' Głowacki), Ernst, Wysokiński, Mokrzycki (K), Toma (90+' Balić), Piasecki (83' Lewandowski)

Śląsk: Szromnik – Rosiak (78' Guercio), Szota (K), Malec, Llinares, Sokołowski (90+' Yriarte), Jezierski, Kozak (90+' Klimek), Sharabura (78' Warchoł), Samiec-Talar (78' Marjanac), Banaszak

Żółte kartki: Rudol (ŁKS) oraz Rosiak (Śląsk)Sędzia: Jacek MałyszekWidzów: 6 468

(Echo24, mat. prasowe)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%