Gościem Telewizji Echo24 był wrocławski radny Prawa i Sprawiedliwości MICHAŁ KURCZEWSKI.
ŚMIECI
- To jest temat wielowątkowy, bo z jednej strony rosną te wymogi. W tym roku o 10% wzrosły wymogi recyklingu odpadów komunalnych. Z drugiej strony mamy przetarg, który bardzo długo się toczy. Nie chcę rzucać oskarżeń w żadną ze stron, ale firmy ewidentnie chcą jakby... Albo chcą doprowadzić do wywrócenia tego przetargu, albo... Celem było wywalczenie w sądzie tego, co wywalczyły (...). To jest problematyczne.
To jest problematyczne, bo w takiej jakiejś ułudzie żyjemy, można powiedzieć. Znaczy, są kubły do segregowania, ale niekoniecznie nas one dotyczą. Bo do tego nas przyzwyczaiło państwo, miasto. Ja segreguję i uważam, że jest to... Pomijając kwestie środowiskowe, jest to praktyczne, bo powiedzmy, że nie śmierdzi z kubła.
[ZT]90816[/ZT]
- Globalnie niestety zdaje się, że jest potrzebny kij i marchewka. Czyli zachęty i też niestety jakieś sankcje, bo bez tego wydaje mi się, że spora grupa nie będzie chciała przejść na ten system (...). Być może można zaprzęgnąć do tego sztuczną inteligencję nawet tak, żeby anonimowo po prostu urządzenie sprawdzało, co wrzucamy i się blokowało w odpowiednim momencie. Trudno mi powiedzieć, ale pilotaż już powinien mieć miejsce. Tak, żebyśmy byli w stanie zacząć wdrażać rozwiązania, do których Unia nas będzie zmuszać. Można się oburzać, można się denerwować na to. Ale co do zasady jest to kierunek, który trudno kwestionować. Żeby te odpady jednak posegregować, żeby mogły wrócić do ponownego obiegu, czy też zostać sprzedane po prostu. To są cenne zasoby.
Wydaje mi się, że w najbliższym czasie nie czekają nas zmiany. Mówię z perspektywy miesiąca, dwóch, trzech. Prawdopodobnie ten system będzie jeszcze funkcjonować. Czyli w oparciu o stare umowy tutaj mamy prowadzony biznes. Natomiast docelowo ten przetarg będzie musiał się jednak odbyć. No i ciężar recyklingu będzie spoczywał na gminie. I wydaje się, że jesteśmy na to słabo przygotowani. Przepisy zostały tak stworzone, żeby recykling był, ale tak nie do końca na serio. Muszą być sankcje. Ktoś musi mieć możliwość łatwego skontrolowania, czy to się odbywa, czy to się nie odbywa. Też słyszymy o przypadkach, że gdzieś tam na przykład w pobliżu restauracji gdzieś te śmieci w tajemniczych okolicznościach jednak wpadają do kubów mieszkańców i wiat mieszkańców.
[ZT]90573[/ZT]
SPALARNIA ŚMIECI
- Wiem, że województwo w swoich założeniach planistycznych dopuściło kilka instalacji na terenie Dolnego Śląska. W skali województwa nie jestem jakimś mega specjalistą w tym zakresie, więc przeciwnicy być może mnie zaatakują, ale podejrzewam, że dwie instalacje chociaż powinny być na terenie Dolnego Śląska. Jeśli byłoby to w odległości, nie wiem, 30-40 kilometrów, to być może dałoby radę, żeby to nie było we Wrocławiu. Wiemy oczywiście, że Wrocław ma alergię na te instalacje. Trzeba by znaleźć lokalizację, która ma wokół siebie spory bufor, żeby tam mieszkańcy mogli czuć się, że nie będą ponosić konsekwencji tej instalacji. Bo wiemy, to też nie jest kwestia bezpośredniego zanieczyszczenia, bo prawdopodobnie o te instalacje faktycznie dbano by o to. Ale kwestia cen nieruchomości na przykład. Jest szansa, że te nieruchomości spadną w tej okolicy. To jest problem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz