Gościem Telewizji Echo24 był europoseł KO BOGDAN ZDROJEWSKI.
BLISKI WSCHÓD
- Patrzę na tą sytuację oczywiście z niepokojem, bo wojna w tamtym miejscu, to nie jest wojna miejscowa, tylko ma od razu taki geopolityczny wymiar. Zwłaszcza jak biorą udział w tej wojnie takie państwa jak właśnie Irak, jak Izrael czy Stany Zjednoczone. Czyli de facto potęgi w jakimś sensie także, jeżeli chodzi o zagrożenia dla całego tego obszaru. Natomiast wydaje mi się, że sam prezydent Donald Trump powiedział, jaki jest cel tego całego przedsięwzięcia. To przedsięwzięcie różni się od tego, które obserwowaliśmy w zeszłym roku. Bo chodzi o wywołanie po pierwsze niepokoju społecznych i obalenie obecnych władz. To wezwanie Donalda Trumpa do narodu irańskiego jest nietypowe. Rzadko się tak zdarza, że Stany Zjednoczone atakując Iran mówią jednocześnie wyciągamy do Was dłoń, obalcie reżim, bądźcie wolnym narodem etc. Ja oczywiście skracam całą tą wypowiedź. Natomiast użycie sił Stanów Zjednoczonych w tej skali jest też niezwykle kosztowne. W związku z tym musi przynieść jakiś efekt oczekiwany przez te dwa państwa.
KUBA
- Uczestniczyłem w takiej konferencji, gdzie zajmowaliśmy się i Kubą, i Dominikaną, i Haiti. No na Haiti jest jeszcze gorzej de facto, bo tam mafia rządzi. Nawet wojsko sobie nie daje rady na Haiti z mafią, z kartelami narkotykowymi i handlarzami bronią. Ale na Kubie mamy absolutną katastrofę. Oni są na absolutnej już kroplówce. Ta kroplówka dociera de facto tylko i wyłącznie do władz i sojuszników władz Kuby, czyli rodziny Fidela Castro. Natomiast wygląda na to, że będziemy mieli tam do czynienia z jakimś przesileniem. To przesilenie według mojej oceny jest możliwe wtedy, kiedy udział weźmie opozycja kubańska, która jest niezwykle skromna w porozumieniu z najmłodszym pokoleniem rodziny Castro. I w tym kierunku to w tej chwili idzie. Byłoby wtedy otwarcie, natomiast rzeczywiście atak na Wenezuelę, zamknięcie dostaw ze strony Wenezueli i z Rosji już trochę wcześniej ograniczenie, powoduje, że Kuba jest absolutnie w stanie kompletnej katastrofy.
KRYZYS PRZYWÓDZTWA
- Merz przeżywa kryzys. Zarówno w swojej partii, jak i również w samych Niemczech. Wydawało się, że wybór jego na kanclerza doprowadzi do sytuacji takiej, że pojawia się oto polityk, który będzie próbować układać Europę według pewnego scenariusza dla siebie korzystnego. Co się okazało? Okazało się, że Niemcy nie są w stanie w obecnej chwili budować scenariuszy takich jednokierunkowych, bez szerszych porozumień. I ja uważam, że to dobrze. To, że jest potrzebna Polska, że jest potrzebna Hiszpania, że jest potrzebna Francja, Włochy, to jest znakomita sytuacja dla nas w Europie. Od razu dodam, że wymienialiśmy się ostatnio poglądami w gronie ekspertów i wszyscy stwierdzili, że nie było takiego czasu, aby Komisja Europejska była takim słabym mandatem i jednocześnie, żeby parlament miał aż taki wpływ na to, co się w tej Unii dzieje. Według mojej oceny to dobrze. Bo to oznacza, że mechanizmy ochrony i obrony demokracji działają.
WISŁA ZATOPI ŚLĄSK WROCŁAW?
- Byłem autorem sprawozdania o europejskim modelu sportu. Tamtych elementów finansowania nie mieliśmy, ale mieliśmy inne elementy finansowania zewnętrznego, jak i również wyprowadzania środków finansowych, mało tego meczy i to najważniejszych drużyn, takie jak Barcelona czy Real Madryt, z Europy do na przykład krajów arabskich, czy na Florydę, czy do Australii. I rzeczywiście udało nam się w tym raporcie zawrzeć takie wskazówki, które wycofują taką możliwość, aby rozgrywki europejskie rozgrywały się poza Europą, bez względu na to, czy to są pojedyncze mecze, czy też Puchar Króla na przykład. Natomiast jeżeli chodzi o finansowanie, my mamy w chwili obecnej w tym europejskim modelu sportu bardzo rozmaite źródła dotowania, tak bym powiedział, różnych dyscyplin sportowych. Niektóre już znalazły się, tak jak pan powiedział, w obszarze zainteresowań Komisji Europejskiej. Trzeba pamiętać, że my mówimy miasto, ale mamy rozmaite instytucje publiczne. Sprowadza się to do podatników. Chodzi o to, aby te modele, które są stosowane w poszczególnych krajach, po pierwsze były transparentne, czyli nie było chowanych dotacji, aby były zgodne z przepisami, które obowiązują w danym kraju i nie naruszały konkurencyjności, jeżeli chodzi o samą Europę.
Tylko proszę zobaczyć, gdzie są kluby, które są najsilniej dotowane przez miasto. Śląsk Wrocław znajduje się w pierwszej lidze. Nie jest w ekstraklasie, pomimo tego, że przy tych środkach powinien być mistrzem Polski. Tak, pieniądze nie przesądzają, ale mają znaczenie. I oczywiście skala tych środków i wydatków ma znaczenie. Wrocław zdecydował się na prowadzenie klubów de facto w pojedynkę. To jest rzadkość, to jest absolutna rzadkość. My oczywiście we Wrocławiu możemy mówić tak, że ważne jest, aby Wrocław miał Operę, Filharmonię znakomitą, aby miał, krótko mówiąc, znakomitą gastronomię, sieć hoteli i też zespół w ekstraklasie. Czy zespoły w ekstraklasie, bo to też dotyczy koszykówki, piłki ręczne itd. Bo to pomaga miastu, krótko mówiąc, biznesowo. Natomiast niepokoić musi skala i to, że miasto zarządza klubem bezpośrednio w pojedynkę. Według mojej oceny szansa na to, aby w pojedynkę i przez podmiot publiczny zarządzać skutecznie miastem i uzyskiwać najwyższe efekty sportowe klubem, efektem i uzyskiwać najwyższe efekty sportowe jest prawie niemożliwe. Nie spodziewam się rewolucji. Takie procesy przebiegają niezwykle wolno. Najczęściej pojawiają się opinie i wskazówki, a dopiero potem ewentualne działania. Natomiast oczywiście w interesie miasta, w interesie klubu jest prywatyzacja tego klubu.
"DLACZEGO POPARŁEM MONIKĘ WIELICHOWSKĄ?"
- Wydaje mi się, że szanse przychylają się w kierunku Moniki Wielichowskiej z różnych powodów, ale powiem też, dlaczego wsparłem panią wicemarszałkę. Bo wsparłem. Nie w konfrontacji do Michała Jarosa, żeby nie było wątpliwości. Natomiast ja byłem ministrem, byłem prezydentem miasta, byłem eurodeputowanym. Znowu jestem eurodeputowanym i mogę powiedzieć tak, że praca wicemarszałek Sejmu to jest gdzieś około 8-9 dni w miesiącu. Praca eurodeputowanego to jest praca w Brukseli 18-19 dni w miesiącu. Natomiast praca ministra zależy oczywiście od resortu. To jest przeważnie 24-25 dni w miesiącu plus wyjazdy, bo jeszcze to jest taki resort. Z tego też powodu, że ja uważam, że najważniejszym zadaniem koalicji obywatelskiej w dniu dzisiejszym jest wygrać wybory za rok 2027. I ten rok po tych wyborach Platformy Obywatelskiej musi być skoncentrowany na sukcesie. Nie możemy sobie pozwolić na powrót prawicy do władzy. Widzimy, ile mamy procesów, jakie szkody narobił ten poprzedni rząd, jakie skutki także te odłożone w czasie mamy także w gospodarce, ale w tej twardej polityce, w wymiarze sprawiedliwości. Wydaje mi się, że najważniejszym naszym celem jest wygrać wybory 2027 i temu powinny służyć wybory w Platformie Obywatelskiej, w Koalicji Obywatelskiej na każdym szczeblu.
LESZCZYŃSKI SZEFEM KO WE WROCŁAWIU? "W porozumieniu z nim, albo w pewnej zgodzie z nim, powinny być dokonywane wybory w powiecie"
- Wrocław jest trochę odrębnym tematem, bardziej skomplikowanym, bardzo złożonym. Trzeba pamiętać, że te najważniejsze władze to jest oczywiście Zarząd Krajowy, Przewodniczący i Zarząd Regionu. Jeżeli chodzi o powiaty, otrzymałem taki list, aby rozdzielić na przykład powiat wrocławski z samym Wrocławiem. Do tej pory się nie wydarzyło, natomiast uważam, że po to, żeby poprawić efektywność pracy, trzeba pamiętać, co jest zasadniczym celem. O ile Zarząd Regionu odpowiada de facto i już w chwili obecnej za rok 2027, to zarządy powiatów czy miast odpowiadają za 2029. Czyli za wybory samorządowe w większym stopniu. Jak się ma z tyłu głowy ten cel, to wtedy patrzy się na te osoby, które są zaangażowane i szuka się takich rozwiązań, aby te osoby były zaangażowane tu i teraz. Bo dla powiatu czy dla samego Wrocławia najważniejszy jest Wrocław. Nie wybory do Sejmu, Senatu czy Europe Parlamentarne, tylko najważniejszy jest Wrocław. A na Wrocław patrzę cały czas z ogromnym, podkreślam, ogromnym niepokojem. W chwili obecnej największe zainteresowanie jest w Klubie Rady Miejskiej Wrocławia, czyli w klubie koalicyjnym. Tam szefem jest pan Leszczyński w chwili obecnej. Ja uważam, że w porozumieniu z nim albo w pewnej zgodzie z nim powinny być dokonywane wybory w powiecie. Nie wiem, czy tak się stanie. Ja nie opowiedziałem się w chwili obecnej za żadną kandydaturą, jeżeli chodzi o Powiat i Wrocław. Natomiast uważam, że powinna być to grupa niekonfrontacyjna wobec siebie, współpracująca z sobą i mająca bardzo podzielone zadania.
(...)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz