“Apoktyf” Teatru Pieśń Kozła

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Teatr Pieśni Kozła to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych polskich grup teatralnych na świecie. Źródłem inspiracji teatru są sztuki widowiskowe, ze szczególnym uwzględnieniem aspektu muzycznego. Teatr Pieśni Kozła przygotowuje się właśnie do premiery “Apokryfu”.

Jest to opowieść muzyczna o mitologicznej i historycznej rodzinie bohatera, który się nazywa Jeszua, który występuje w powieści Bułhakowa “Mistrz i Małgorzata”, więc można go czytać jako Jezusa, można całą tą rodzinę czytać bardzo biblijnie, ale nie trzeba. To nie jest opowieść biblijna. Stąd apokryf, czyli nie do końca wiarygodne, nie do końca prawdziwe, być może fałszywe świadectwo tego, jak to kiedyś było. To opowieść o  toksycznej starożytnej rodzinie, w łonie której rodzi się święty, ze świętnymi umiejętnościami, i jak sobie rodzina jest w stanie poradzić z kimś, kto ma większe umiejętności i możliwości świętości niż inni. Całość jest absolutnie muzyczna, jak to w Teatrze Pieśń Kozła.  Składa się z kilkunastu pieśni, kilkunastu obrazów, do tego jest taniec, ruch choreografia, słowo,  polifonia – mówi Grzegorz Bral, reżyser i założyciel Teatru Pieśń Kozła. 

Moja rola jest dosyć złożona, bo nazywa się White Spirit i tak naprawdę jest duchem, który łączy różne światy –  łączy świat głównego bohatera i pozostałych bohaterów tej rodziny, Jezusa. Jestem pewnego rodzaju emocją, która w inny sposób opisuje to, co się dzieje na scenie, jest emocją głównego bohatera, pozostałych bohaterów, jest czymś, co też pobudza do jakiejś refleksji, takich emocji, które dzieją się gdzieś bardzo mocno pod spodem – mówi Edyta Krzemień, aktorka. 

Są postaci, są role bardzo konkretne w tej opowieści, którą  próbujemy opowiedzieć dla widzów, ale jako że jest to spektakl zespołowy, muzyczny, ruchowy, to na pewno jeszcze kolejnym ważnym jest zespół, współgranie. Składa się z wielu dyscyplin artystycznych – tańca, aktorstwa, śpiewu. To jest trochę taka próba dzieła totalnego, które jest bardzo trudne. Zobaczymy, czy nam się udało czy nie. To połączenie jest chyba takie charakterystyczne, to ani nie jest opera, ani nie jakiś musical, ale coś takiego na pograniczu,  co wydaje mi się jakimś takim bardzo ciekawym ruchem Grzegorza. Odważnym i miejmy nadzieję, że skutecznym – mówi Przemysław Wasilkowski, aktor. 

Premiera sztuki “Apokryf”odbędzie się 22 lipca w Centrum Sztuk Performatywnych Piekarnia. 

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy