Na ostatniej prostej przed sezonem

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Poprzedni sezon zakończony przed kluczową fazą play-off. Teraz zespół znacząco przebudowany. Zawodnicy znani wrocławskim kibicom i wiele nowych twarzy, wszystkich zaś łączy jeden cel - najwyższy wynik na zapleczu PlusLigi. Siatkarze KFC Gwardii Wrocław wrócili z obozu przygotowawczego w Borowicach. Jak sami przyznają nie był to łatwy wyjazd.

Był to na pewno trudny wyjazd, ze względu na naszą wytrzymałość. Wykonaliśmy kawał dobrej pracy. W ciągu 8-9 dni mieliśmy ponad 20 jednostek treningowych. Było mocno, ale nikt nie narzekał – mówi Arkadiusz Olczyk, kapitan KFC Gwardii Wrocław.

Przyznam szczerze, że w seniorskiej siatkówce to był mój pierwszy obóz przygotowawczy w górach. Zdecydowanie najcięższy ze wszystkich, jakie pamiętam – dodaje Mateusz Siwicki, środkowy KFC Gwardii Wrocław

Ważny czas za nami. Będąc tam mogliśmy się skupić na treningu wytrzymałościowym, wprowadzaliśmy elementy siatkarskie, ale też spędzaliśmy razem dużo czasu – wyjaśnia Krzysztof Janczak, trener KFC Gwardii Wrocław.

Do zespołu w tym roku dołączył między innymi zaledwie 16-letni Oskar Pieknik. Pochodzi z Wrocławia i swoje pierwsze siatkarskie kroki stawiał przy drugim trenerze Stanisławie Szewczyku. Teraz młody środkowy swojego miejsca będzie szukał w drużynie trenera Krzysztofa Janczak.

Mój cel na ten sezon, to zebrać jak najwięcej doświadczenia od chłopaków i jak najwięcej się nauczyć – tłumaczy Oskar Pieknik, środkowy KFC Gwardii Wrocław.

Oskar jest najmłodszy, ale to już nie są te czasy, kiedy w zespołach przechodziło się przez falę. Teraz widzę, jak starsi koledzy mu pomagają, tłumaczą. Mówię tutaj nie tylko o siatkówce – zdradza trener.

Konkurencją Oskara, oprócz znanego kibicom duetu Olczyk-Szymeczko, będzie Mateusz Siwicki. Zawodnik bardzo dobrze zna pierwszoligowe realia. W poprzednim sezonie reprezentował barwy częstochowskiego Norwida. Teraz wybór padł na Wrocław.

Myślę, że to była najbardziej konkretna oferta spośród kilku, które otrzymałem. Także tych plusligowych. Jestem jeszcze młodym zawodnikiem i wiem, że potrzebuje grania – twierdzi Mateusz Siwicki, środkowy KFC Gwardii Wrocław.

Śmiem twierdzić, że rozwija się z każdym dniem. Ma coś takiego, co nie pozwala mu odpuszczać. Wola i determinacja – podsumowuje trener.